S sierpnia 2003
Giants Stadion w New Jersey, godz. 17,30.
Siedzimy z Carkiem i dwoma kumplami z Kolumbii na meczu Juventus-Milan. Nudy
niemilosierne, slonce prazy, ja zmeczony polmaratonem w NY przysypiam na
krzeselku . Ogladam tylko powtorki8 akcji na olbrzym8im telebimie na koronie
stadionu. W pewnej chwili operator wchodzi z kamera na trybuny pokazujac
wiwatujacych kibicow (80% Wlochow) i celuje prosto na kolesia w czerwonej
koszulce z bialym orlem i napisem "Polska". Ten widza...