Sadze, ze wyrzynanie wspolnikow powinno byc traktowane jako okolicznosc
lagodzaca przy osadzaniu Stalina. W koncu fakt, ze pozbyl sie Trockiego,
Bucharina, Kamieniewa, Tuchaczewskiego, Jagody, Jezowa i wielu wielu innych
jest czyms bardzo pozytywnym.
Podobnie, nie wiedziec czemu, mamy pretensje do Hitlera, ze pozbyl sie Roema
i SA.