A czy sam Kościół próbował pamiętać? Moim zdaniem nie bardzo.
- Paradoksalna sytuacja. Nigdy przez te lata nie spotkałem się z
rzetelnym przedstawieniem Wydarzeń Zielonogórskich ze strony
Kościoła. Rzeczywiście, na wiele lat zamilkł. Nie upominał się.
Nawet w 1980 r., gdy przyszedł karnawał Solidarności. Odkrywano
Katyń, masakrę na Wybrzeżu, w Poznaniu stawiano w centrum krzyże za
1956 r. W Zielonej Górze nie przypomniano 30 maja.
- Pyta mnie pan, dlaczego? Nie wiem. Pamięt...