Od dawna walczę z pasozytami(lamblie i glista) i dowiedziałam się, że pestki
z dyni mogą być bardzo pomocne.Zaobserwowałam jednak że nawet po niewielkiej
ilości, zaczynam misć problemy z oddychaniem, tak jakby mi gardło troche
spuchło. Zastanawiam się czy jest to kwestia oczyszczania i dobry objaw czy
po prostu uczulenie na dynię i lepiej ją odstawić? Wiem że to zawsze jest
indywidualna kwestia ale może ktoś z was ma/miał podobne doświadczenie i może
coś doradzić.
Pozdrawiam