Witajcie,
parę dni temu zaczęło się od świądu, myślałam, że ugryzł mnie komar.
Za jakiś czas pojawił się odczyn zapalny, latanina po lekarzach, widmo boreliozy, choroby kociego pazura. Odbyłam kilka wizyt, w konsekwencji zakaźnik wykluczył odzwierzęcą i stwierdził, że nie wie co to jest, zmiana liszajowata bardziej i sam ciekawy co to

Dodam, że to miejsce na przedramieniu szybko się zmieniało, bo najpierw internista zapisał mi oksycort, potem włączyłam antybiotyk, który w konsekwencji doprowadził do grzybicy pochwy, więc obecnie mam objawy od środka i na skórze
Znajomy dermatolog z innego miasta w końcu naprowadził mnie na trop i w 99% potwierdził grzybicę nadkażoną bakteryjnie. Zastosowałam to co miałam w apteczce - maśc Pimafucort, ale po niej objawy sie zaogniły, zmiana co prawa nie swędzi, nic się nie sączy , zmiana nie znika, wygląda to tak - zdjecie z dzisiaj:
www.fotoszok.pl/show.php/2764460_dzisiaj.jpg.html
a tak się zmieniała:
www.fotoszok.pl/show.php/2764461_first.jpg.html
potem oxycort:
www.fotoszok.pl/show.php/2764462_oxycort.jpg.html
W czwartek idę do dermatologa dopiero był termin,
mam wrażenie że po rożnych maściach bardziej mi się zmienia
Czy tak wygląda grzybica skóry?