W całej opisanej sprawie zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz - dlaczego hol z kutra został przyjęty bez uzgodnienia na jakich warunkach odbędzie się holowanie (ratownictwo czy też zwykłą usługa). Z opisu wydarzenie, które przewijały się przez media, wynika że od czasu wypadku do podjęcia holu mijały godziny. Przewijały się informacje, że z Anglii wypłynął holownik. W tym czasie przedstawiciele Armatora mogli czy też powinni szukać firm holowniczych do podjęcia akcji holowania. Brak na ten tem...