-
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=11070958
-
Jak ciężko dzisiaj zdobyć mieszkanie nie trzeba chyba przekonywać. Mam 30 lat i
pracuję 10-12 godzin dziennie.Wszystko odkładamy na mieszkanie. Ponieważ
rodzina wywodzi się z Czeladzi chcieliśmy gdzieś w pobliżu znaleźć lokum. I co
się okazało. Spółdzielnia "Skarbek" może zaoferować mieszkanie w "nowym" domu,
ale trzeba samemu je wykończyć. Oglądałem to cudo budownictwa, pomnik
partactwa. Stoi cztery lata na osiedlu Poniatowskiego koło garażu i straszy.
Ktoś bez wyobraźni zdecydo...
-
Jest to klasyczne wyrzucanie tzw. trudnego lokatora. Trudnego pod względem administracyjnym - bo trudno będzie lokale w wyremontowanej kamienicy opchnąć nowobogackim z kredytem na >500 tys. jak się okaże, że w budynku jest pogotowie rodzinne lub podobna instytucja.
Tzw. niewidzialna ręka rynku działa dobrze tylko wtedy, kiedy osoby, których na coś nie stać mają alternatywę - tańsze mieszkanie, samochód. Pozwala im to "optymalizować" koszty i nie wpaść w spiralę długów. Niestety możliwo...
-
Jak na zastępcę burmistrza to niewiele rozumie, firma daje cena na poziomie 40% kosztorysu inwestorskiego (albo jeszcze mniej, takie przypadki też się zdarzały) to trudno żeby dobrze wykonywała prace. Większość inwestycji w Polsce jest tak realizowana. Najpierw się cieszyli ze firmy dają takie niskie ceny (gmina miała zaoszczędzić), a teraz jest zdziwienie ze robota nie idzie(chytry dwa razy traci). Dalej róbcie milionowe inwestycje z rocznym okresem gwarancji, na pralkę z marketu jest więcej...