„Podstęp archiwisty":
Archiwista Carskiej Ochrany
swe archiwum znowu przegląda,
dobrotliwym wzrokiem ze ściany
car Mikołaj mu się przygląda.
Z dokumentów spiętrzonej matni
archiwista wskrzesza przeszłość sławną,
archiwista to już ostatni,
wszyscy inni umarli dawno.Cień na ścianie apokaliptyczny,
światło lampy odbija łysina –
ongiś postrach więźniów politycznych,
dzisiaj mały nędzny starowina.
Archiwista myśli: – Co mi z tego,
żem przechował te wszystkie księgi...