Główny macher od Dobrych Domeczków stracił własnie swój
szpanerski wozik AUDI "6"! Pan Bóg nie rychliwy ale
sprawiedliwy można by rzec. Tylu mu go chciało zabrać,
bo długów ma więcej niż włosów - a tu proszę. Cacko za
200.000 zł odjechało mu ponoć na oczach, z papierami i
kluczykami. Wycieczki do Gdańska mu się zachciało. Trapi
mnie jednak myśl czy aby to nie kolejny biznes załatwił
Pan z Winowa w Gdańsku, jak swój ze swoim, robiąc w
konia towarzystwo ubezpieczeniowe czy bank....