po co taki długi artykuł skoro przecież na akcjach kończy pod kreską co
najmniej 80% ludzi którzy się za to biorą, dawniej trzeba było się pofatygować
do DM teraz do stołu z 3 kubkami można usiąść przed komputerem. Można to
bardzo uprościć jeżeli się zauważy że tak naprawdę polega to na tym że tysiące
ludzi gra ze sobą na pieniądze, z czego część ma znaczone karty. Tak
dokładnie, na akcjach dobrze wychodzą w pierwszej kolejności tzw. insajderzy,
niektóre wielkie nazwiska, niektóre fundu...