Jestem ciekawy jakiej muzyki (jeśli w ogóle) słuchacie w pracy, ja pracuję z
ok. 20 osobami w jedny pomieszczeniu i czasem jest tu istna muzyczna wierza
Babel. Koleżanka obok mnie słucha przez 8 godzin Eski, ja już dostaję zajobca
bo ile razy dziennie można słuchać "życia jak poemat", "4 łapy", "crazy fog"
czy "mr lonley"?? wrrrrr, ja wiem że komppromisy są niezbędne ale ona nie
rozumie jak to się może komuś nie podobać. Cóż, prośby nic nie dawały więc
teraz z mojego internetowego...