cierpie od lat na fobie spoleczna, od jakichs 15 lat tak naprawde, z tym ze przez 10 lat nie wiedzialem, co mi jest i adaptowalem sie alkoholem, potem odkrylem psychologow i ogolnie cos zaczelo mi switac, ale malo rozumialem, w ostatnim czasie od roku poznalem to zaburzenie. U mnie to jest sytuacyjne, obawa przed przebywaniem w sytuacjach towarzyskich i obawa, ze bede mi sie trzesly rece i sie skompromituje. Totalnie irracjonalne, ale zakodowane na poziomie wrecz automatycznym. Do tego dochod...