kropidlo5
19.06.12, 21:57
cierpie od lat na fobie spoleczna, od jakichs 15 lat tak naprawde, z tym ze przez 10 lat nie wiedzialem, co mi jest i adaptowalem sie alkoholem, potem odkrylem psychologow i ogolnie cos zaczelo mi switac, ale malo rozumialem, w ostatnim czasie od roku poznalem to zaburzenie. U mnie to jest sytuacyjne, obawa przed przebywaniem w sytuacjach towarzyskich i obawa, ze bede mi sie trzesly rece i sie skompromituje. Totalnie irracjonalne, ale zakodowane na poziomie wrecz automatycznym. Do tego dochodzi lek 'przed' czyli rozmyslanie o sytuacjach na dni czy tygodnie przed i czarne scenariusze.
Stosowalem rozne techniki- terapia poznawczo behawioralna, ekspozycja, rozne techniki w ramach, ale ciagle mam obawe, ze to jest, ze wroci. mimo, ze zdarza sie rzadko, i mimo ze staram sie nie izolowac z tego powodu, to ten lek zawsze gdzies jest i unieprzyjemnia kontakty spoleczne.
czy ktos slyszal o hipnozie przy takich zaburzeniach? Jakie inne metody? Dzieki.