I to nie te tzw. 'moralne' tylko wymierne, finansowe. Urzędnik państwowy
Giertych namawiał do sprzedawania akcji Agory, które od tamtego czasu poszły
mocno w górę. Kto go wtedy posłuchał wiele stracił. Gdyby państwowy urzędnik
namawiał do takich rzeczy w USA to na pewno zakończyłoby się to dymisją,
skandalem i procesem. Sprawdziłam: Giertych nawoływał do pozbywania się akcji
8 grudnia 2006, wtedy kurs Agory wynosił 34,30pln. Dzisiaj jest to 43,00pln a
więc kurs wzrósł od tamtego c...