Uwaga! To nie jest reklama!
Byłam w niedzielę z mężem i dwójką znajomych w Serocku, wracając wstąpiliśmy do Karczmy pod Wiatrakiem w Gnojnie za Pułtuskiem. Jedzenie wyśmienite - ja i koleżanka wzięłyśmy piersi z kurczaka w żurawinach z pieczonymi ziemniakami, a nasi panowie placki po węgiersku- pycha, do tego porcje tak duże, że na deser nie miałam już miejsca w żołądku. A na przystawkę, na koszt firmy, dostaliśmy chlebek ciemny ze słonecznikiem oraz biały czosnkowy, a do tego smalec własnej...