-
...sa? Właśnie jakiś czas temu zastanawiałam się na tzw. granicą sztuki, czy gdyby zamach na WTC
był akcja jakiegoś performera, a nie Bin Ladena to zostałoby to inaczej oceniony? Aż tu nagle
zobaczyłam projekty tzw. Arkadiusa (dla niewtajemniczonych powiem ze dotyczyły one jego "kolekcji
katolickiej" - ucierniowany autoportret na koszulce, Matka Boska na sukni itp.) zrobiło mi się co
najmniej nieswojo.....to prowokacja, czy profanacja? "artysta" mówił iż tak to czuł, ..... A mnie się ...
-
ehh żałuję że mnie tam nie było :( w zasadzie sprawa jest jasna... cenzura
tylko ktoś chyba zapomniał, że mamy 21 wiek, co prawda początki ale jednak...
może by tak zamiast cenzurowania sztuki zająć się cenzurą hipokryzji tych
którzy nie wiedziec czemu uczepili się grupy ludzi chcących dać coś od siebie
widzowi, dali szansę na "odchamienie" mówiąc kolokwialnie ...
-
majac na uwadze nie tak dawne dyskusje na forum o "sztuce" pani nieznalskiej,
chciałem zaproponowac kolejny temat:
cytowane za portalem onet.pl:
Dyrektor pewnego duńskiego muzeum jest oskarżony o przyłożenie ręki do
śmierci dwóch złotych rybek. Rybki, będące częścią instalacji artystycznej,
zginęły posiekane żywcem w mikserach.
Trzy lata temu muzeum sztuki współczesnej w Kolding na południowym zachodzie
Danii gościło wystawę duńskiego artysty włoskiego pochodzenia, Marco
Ew...
-
Dedykuję w rocznicę sierpnia 1980r uczestnikom Okrągłego Stołu
Definicja encyklopedyczna lojalności.
Lojalność to:
1.postawa moralna polegająca na zachowaniu się wobec kogoś tak samo w jego
obecnosci, jak i podczas jego nieobecności.
2.postępowanie zgodne z przyjętymi zobowiązaniami(np.względem pracodawcy)
lub istniejącym prawem-lojalność obywatelska.
3.prawość, rzetelność w stosunkach z ludźmi.
I stawiam pytania.
I. Czy my jesteśmy narodem ludzi lojalnych?
II. Kto jes...
-
chlastal siem bende poprzez pohlastanie
granice mojego jezyka sa granicami mojego myslenia
a ty im nie przebaczaj i ch ich strzeli
i ich nie bedzie bo stali sie jak swinie w chlewie
brudni odrazajacy zli
troche wam przetlumaczylem
ale na swoj sposob
bo sa tez granice myslenia bez granic
-
"U Lady Gagi czy Susan Boyle kręci nas perwersyjna przyjemność z podglądania
kogoś, kto daleko wykracza poza to, co uważamy za normalne, zwyczajne i
akceptowalne. Stąd muzyczne gwiazdy roku 2009 r. są przegięte do granic rozsądku"
Jeśli można spytać: co konkretnie u Susan Boyle jest 'nienormalne,
niezwyczajne i nieakceptowalne'? Niezwyczajny jest z pewnością jej talent
wokalny, ale dlaczego miałoby to być nieakceptowalne?
Wielokrotnie obejrzałem jej wersję 'I dreamed a dream' na youtu...
-
Wszystko co napisaliście to święta prawda. Razem z chłopakiem
objechaliśmy w te wakacje stopem całą Szkocję. Po miesiącu
najlepiej z całego wyjazdu wspominam właśnie tych ludzi, których
w ten sposób poznaliśmy. Niektórzy byli niesamowicie
interesujący! Wiele się nauczyliśmy i dowiedzieliśmy. Wnioskuję
o dodanie do zalet podróżowania stopem możliwość poznania życia,
obyczjów, mentalności, poglądów itd. miejscowej i nie tylko
miejscowej ludności. No, i jeszcze poćwiczenie języków ...
-
znowu ten zwietrzały postkonceptualizm, kogo to ziębi albo
grzeje...Toż to lata 70te!