Wiedziałem, że zacznie się wycofywać z hurraoptymizmu. Myślałem, że zrobi to
na przemówieniu przed kongresem miesiąc temu. Wówczas nastroił neutralnie -
co rozentuzjazmowane rynki przyjęły ze spokojem. Teraz daje amerykanom do
myślenia. Tym razem spodziewałem że będzie ostudzał zapały w którymś z
momentów zwyżki. Jednak jego wypowiedzi tylko zdają się potwierdzać to co
właściwie każdy już wie. Koniec hossy. Marne relacje zysku do ryzyka.
Zasadnicze pytanie brzmi: Rynek płaski czy ...