W poniedziałek zaczynam nową robotę, a właściwie ide na staż czyli w sumie
praca charytatywna na pełnym etacie, ale jestem zadowolony, bo od
października siedze w domu na dupie, i tylko tyle co na studia jeżdże. A
pracowac będe w KMP Trzebiatów, bo stare dziadki z brzuchami do kolan
potrzebują kogoś kto pisze szybciej niż jedno słowo na minutę, dodatkowo rok
temu dostali dwa motóry, które w sumie stoją i się kurzą, bo jest tam kilku
gości którzy sobie porobili w latach 70' i 80' ...