Zauważyliście ogólną tendencję: ktoś, kto chce pisać o sobie, bez pozorów
nawet, że wymaga od czytelników czegoś innego niż wysłuchania, zamieszcza
post, którego nazwa napisana jest WIELKIMI LITERAMI? vide: "S T R A C
H", "PRZECZYTAJCIE O MNIE", a nawet mój post "ZRESZTĄ NIE WIEM". Ja odnoszę
to bezpośrednio do psychoterapii.
Wielkie litery to krzyk: NIECH MNIE WRESZCIE KTOŚ WYSŁUCHA, ZAPŁACĘ!!!"
Tyle, że nie dotyczy to mnie. Moja psychoterapeutka nie uświadomiła mi nic
nowego, a...