Nie rozumiem. Przecież to w interesie kierowców parkować w odpowiednich miejscach specjalnie do tego przeznaczonych. Chodzi o to, by przeciskający się między samochodem a ścianą budynku przechodnie, nie uszkodzili auta.
Jest bowiem kilka takich możliwości:
1. powiedzmy taka pani z torebką nabitą ćwiekami albo po prostu dużą metalową klamrą mogłaby zrobić krzywdę powłoce auta
2. jakiś młody machający kluczami od mieszkania obstukałby w kilku miejscach bryczkę
3. albo ktoś kto przed c...