rising sun.
ten kawałek jest chyba najważniejszym utworem w dziejach.
może nie światowego, ale polskiego rocka NA PEWNO.
W czasach 300000 gitar w polsce może ok.1000 nie zaczynało swojego
gitarowania od tego a,C,D,F. przypuszczam że i dziś młodzi adepci
zaczynają od tego. trochę później takim schematem było chyba hey
joe. ale ten pierwszy wyprzedza wszystkie inne o parę długości.