Ja tak.
Właśnie skonsumowałem. Wytworna kombinacja: ziemniaczki (zeszłoroczne) purée, kaszanka z kaszy gryczanej, podsmażana cebulka.
Do tego winko:
Côtes du Roussillion (Appelation Côtes du
Roussillion Controlée).
Rocznik zdaje się nieszczególny (2000), ale jako
człowiek mało wymagający wypiłem dwie szklanki z dużym
smakiem. Akurat do tej krwawej kiszki.
A jak u Ciebie?