Zgłosiłam się do szpitala z potwornym bólem nerki[kto miał ten wie jak to
boli].Siedzę na korytarzu zwijam się z bólu,lekarz przyjmuje innych
pacjentów,przechodzi co chwila koło mnie, widzę że mnie widzi jak się z bólu
wiję,zero reakcji z jego strony.PO pewnym czasie[4 pacjentów] na mnie
kolej.Wchodzę, wywiad, badanie, diagnoza kolka nerkowa i tu najlepsze,
wypisuje mi leki[urolog]:wszystkie doustne, a ja rzygam dalej jak widzę[w tym
jako przeciw bólowy wątpliwy Ketonal].Szanowni ...