kostka

(2 wyniki)
  • film oglądam francuski pt. Iznogoud". tj. może nie oglądam, ale zerkam se. niby też tam nieco tańczą i podśpiewują, ale to chyba inne klimaty, niż oryginalne. bo ja iles razy sobie postanawiałam, że z raz obejrzę w całości wytwór Bollyłudu, ale jakoś się nie udało dotąd. niemniej fragmenty widziałam. chyba ten francuski teraz, to nie ma lekkości, która w bollyłudzkich jest. takiej ogólnej lekkości - nie wiem, jak wyrazić dokładnie o co mi idzie.
  • Wczoraj, po trzech dniach powróciłam do domu. I od trzech dni prądu nie było. Korki poszły. Naryrałam się przy lodówce. I serce mi pękało jak opróżniałam zamrażalnik do kosza na smieci i wyrzucałam wszystkie moje pieczołowicie zgromadzone oszczędności żywieniowe na tak zwaną czarną godzinę (trzęsienie ziemi, pomór, głód, wojna, obłozna choroba, nędza itd.), a było tego duuuuuużo, i tak mi się żal zrobiło, że się poryczałam. Zwłaszcza, że prąd jest gdzieniegdzie, poza tym cos wy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się