Zgłosiłam męża na przymusowe leczenie.Dostał nadzór kuratora.Podobnie jak mój
12 letni syn bo jak powiedział sędzia ma to być dla mnie pomoc.Podczas
nawiedzin szanownej pani kurator usłyszałam ze mężowi nie jest potrzebne żadne
AA.Miną rok i podczas ostatniego spotkania powiedziała mi że mija czas nadzoru
małżonka.Pocieszyła mnie jednak że syn będzie miał nadzór do 18 roku życia.Mąż
nic z sobą nie robi.Jest agresywny,momentami zachowuje się chodzący
ideał.Zwróciłam mu uwage aby trochę g...