Migrenę mam od 20 lat, czasami 1 raz na dwa tygodnie, a czasami nawet 3 razy w tygodniu, ratuję się wszelkimi tabletkami przeciwbólowymi ( na receptę i bez recepty). Zwykle zaczyna się o 11 rano a kończy na drugi dzień rano.
Dwa tygodnie temu pierwszy raz obyło się bez tabletek farmakologicznych, które też nie zawsze pomagały. Wypiłam napar z krwawnika - zaczął działać w ciągu 20 minut , po trzech godz. ponownie wypiłam kolejną szklaneczkę- ból została zupełnie wyciszony. Wczoraj przy ...