Jest brazowy,bez znaczen,lagodny i wiadomo-smutny...Jest wychudzony(wazy
20kg),ale ponoc ma apetyt.Jak troche postalam i powolalam go to popatrzyl
smutno,podszedl i dal sie poglaskac po mordce,ale za chwile znow sie odwrocil.
Na drugi dzien mojego(naszego-bylam z kolezanka)pobytu w schronisku boksio
ucieszyl sie na nasz widok,przylgnal do klatki,aby go poglaskac.Jest tak
bardzo spragniony pieszczot!! Po dlugich perturbacjach z pracownikiem
schroniska udalo nam sie go wziasc na spac...