Byłem tam. Ciekawa impreza, otwarta i pojemna formuła gwarantuje
jej przyszłość. Gryko był ciekawy- wbrew autorowi powyższego
artykułu- pokazał się jako poeta z dystansem do poezji. Wspólnie
z Melanowskim prowadzili spotkanie niczym Mann i Materna.
Zaczęli tak niepozornie- od pierwszych najważniejszych wierszy-
to jest z konkursu deklamatorskiego w szkole. Usłyszelismy Ewę
Szelburg - Zarembinę i słynny "Globus" Brzechwy.... Własne
wiersze były później i jakby w tle. Nieźle się w...