Dodaj do ulubionych

"Chińczyk"- błędy?(spoiler!)

14.11.10, 21:42
No własnie przeczytałam "Chińczyka" i pomijając dla mnie bulwersujące wychwalanie Mao (i wybielanie też), tudzież okropnie wielką ilość dygresji polityczno- społecznych w stylu :" źle sie dzieje w państwie duńskim"(cyt. dow.) wtrąconych w tak małofinezyjny sposób w wypowiedzi postaci, że nie chce sie wierzyć, że ktos normalny może tak rozmawiać, zauważyłam również błędy. A może to ja się mylę? Powiedzcie co o tym sądzicie:
W hotelu nocuje tytułowy Chińczyk, który zostaje sfilmowany przez właściciela hotelu nastepnie z kadru tego filmu jest zrobione zdjęcie, które Birgitta Rosling pokazuje w Chinach Hong, a ta rozpoznaje w nim Li -ochroniarza brata, co jest opisane w rozdziale dotyczącym wizyty Hong w Afryce. Wkrótce do B. Rosling dzwoni hotelarz, że Chińczyk pojawił sie znowu i że go rozpoznał, tymczasem Li już w tym czasie nie żyje i jest to tak naprawdę brat Hong !- więc co z tym rozpoznaniem?
Nie pasuje mi też, że w pamietniku Chińczyka jest opis tego co przeżywał i czuł Li, a przecież pamietnik prowadzil brat Hong ! Wiem, że można to tłumaczyć tym, że próbował wczuć się w to co przeżywał przed zbrodnią Li lecz bylo to chyba zbyt mocne w wyrazie jak na opis cudzych uczuć, no w każdym razie mi to ostro zgrzytało...
Obserwuj wątek
    • amelius Re: "Chińczyk"- błędy?(spoiler!) 25.11.10, 22:44
      Co do błędów w "Chińczyku" nie potrafię się wypowiedzieć, bo czytałem książkę rok temu i już szczegółów nie pamiętam, ale pamiętam, że raziło mnie to wychwalanie wybielanie Mao i cały czas się zastanawiałem, czy na Zachodzie, w Szwecji rzeczywiście ludzie byli tak naiwni i wierzyli w jakieś ideały psychopaty Mao Tse Tunga.
      • taclem Re: "Chińczyk"- błędy?(spoiler!) 26.11.10, 09:01
        Szwecja nie leży "na zachodzie" i jest krajem socjalistycznym dużo dłużej niż Rosja. Różnica tylko taka, że w Szwecji panował ustrój socjaldemokratyczny, a więc jednak nieco inny, niż ten w stalinowskim Związku Radzieckim. Młodzi Skandynawowie rzeczywiście byli (I SĄ!) często tak bardzo naiwni. Z wiekiem nie zawsze im przechodzi. polecam dobry norweski film "Towarzysz Pedersen". Podobnie jak "Chińczyk" jest nieco rozliczeniowy (bardziej szczegółowa jest powieść na której go oparto), ale tylko "nieco".
        Z resztą to i tak jeszcze nic w porównaniu z kolegą Mankella, pisarzem Janem Guilliou (twórcą postaci komandora Hamiltona i rycerza Arna), który to pisarz przyznał niedawno, że przez lata był po prostu sowieckim szpiegiem.
        • beatanu Re: "Chińczyk"- błędy?(spoiler!) 26.11.10, 14:29
          Oj, Tackelm, polemizowałabym z Tobą ociupinkę... Mam nadzieję, że to porównanie Szwecji ze stalinowskim ZSRR traktujesz z potężnym przymrużeniem oka, w przeciwnym razie dopuszczasz się - w moim mniemaniu - ogromnego nadużycia. smile

          Wiara w polityczne utopie, rewolucję itp. jest przywilejem wieku (młodego) i nie sądzę, żeby młodzi Szwedzi jakoś bardzo odbiegali od swoich europejskich rówieśników. To raz. A dwa - daleka byłabym od generalizowania, że Szwedzi to czy tamto. Szwecja to złożone społeczeństwo, od kilkudziesięciu lat wielokulturowe, zmieniające się bardzo intensywnie, choćby w ostatnich dwóch dekadach. Ponowne, historyczne wręcz zwycięstwo koalicji prawicowo-chadeckiej w ostatnich wyborach jest tych zmian wyznacznikiem. Mnie się akurat te zmiany nie podobają , nie jestem ich zwolenniczką, choć to nie ma tutaj nic do rzeczy...
          To, co Polaków (z bagażem pięścdziesięcioletnich doświadczeń "socjalizmu") może u Szwedów dziwić, to fakt, że Szwedzi swoich lewicowych przekonań się nie wstydzą, ba, są z nich dumni i mają oczywiście do tego prawo! Inaczej rozumie się lewicowość, inne ma ona konotacje w Szwecji, inne w Polsce, między innymi stąd trudno znaleźć jakiś wspólny mianownik.
          Podkreślam - nie chodzi tu o wszystkich Szwedów.

          A piękna rzecz na temat (czyli "Jak oni mogli być tak ślepi i naiwni?!), w jakimś sensie rozliczeniowa to poetycki wręcz reportaż literacki "Uśmiech Pol Pota", autorstwa Petera Fröberga Idlinga, wspaniale spolszczony przez Mariusza Kalinowskiego. Polecam!

          merlin.pl/Usmiech-Pol-Pota_Peter-Froberg-Idling/browse/product/1,796012.html
          • amelius Re: "Chińczyk"- błędy?(spoiler!) 26.11.10, 22:19
            Polemizowałbym również ze stwierdzeniem, że Szwecja nie leży na Zachodzie. W sensie geograficznym to istotnie leży na północy kontynentu europejskiego, ale kulturowo jest przecież z Zachodem jako cywilizacją zespolona.

            Jeśli chodzi o szwedzką lewicowość to nie przeszkadza mi ona w żadnym stopniu, choć nie wyznaję lewicowości (ani prawicy też), pod warunkiem, że jej wyrazem nie jest wielbienie takich postaci jak Mao Tse Tung czy takich organizacji jak Hamas (na ten temat nie zmieniłem zdania), bo to nie ma z lewicowością nic wspólnego, tylko jest po prostu zbrodniczą, przestępczą działalnością. Ale to chyba tak już jest, ze przywiązywanie się do jakiejś ideologii kończy się w pewnym momencie zaślepieniem i nie widzeniem występku, niemoralności, kłamstwa. I nie mam tu na myśli społeczeństwa szwedzkiego jako całości, bo go nie znam, choć mam rodzinę od dawna mieszkającą w Szwecji, lecz jedynie odnoszę się do tego, co wyczytałem w "Chińczyku" i do zaangażowania Mankella.
            • beatanu Re: "Chińczyk"- błędy?(spoiler!) 27.11.10, 13:26
              amelius napisał:
              > Polemizowałbym również ze stwierdzeniem, że Szwecja nie leży na Zachodzie. W se
              > nsie geograficznym to istotnie leży na północy kontynentu europejskiego, ale ku
              > lturowo jest przecież z Zachodem jako cywilizacją zespolona.

              Podpisuję się pod tym stwierdzeniem.

              > lecz jedynie odnoszę się do tego, co wy
              > czytałem w "Chińczyku" i do zaangażowania Mankella.

              Rozumiem i próbuję wysilić pamięć, bo "Chińczyka" czytałam chyba dwa lata temu. Kilka rzeczy zapadło mi w pamięć (np. kolonizacja Afryki przez Chiny), ale wychwalanie Mao nie... Widocznie nie odebrałam tego jako coś dziwnego, ponieważ wiem, że na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych istniała w Szwecji spora grupa zwoleników Mao; dzisiaj trzeba ich szukać ze świecą, pewnie jakieś niedobitki istnieją. Co do Mankella i jego kontrowersyjnego zaangażowania w działalność organizacji Ship To Gaza, to już chyba tutaj dyskutowaliśmy...
              • pavvka Re: "Chińczyk"- błędy?(spoiler!) 29.11.10, 10:40
                beatanu napisała:

                > Rozumiem i próbuję wysilić pamięć, bo "Chińczyka" czytałam chyba dwa lata temu.
                > Kilka rzeczy zapadło mi w pamięć (np. kolonizacja Afryki przez Chiny), ale wyc
                > hwalanie Mao nie...

                Mnie też nie - tzn. chyba były tam postacie będące wielbicielami Mao, ale czy z tego wynika, że Mankell też do nich należy?
                • amelius Re: "Chińczyk"- błędy?(spoiler!) 09.12.10, 17:29
                  Tego czy Mankell był zwolennikiem Mao nie wiem, ale postać Birgitty Roslin i jej poglądy polityczne oraz fascynacje wieku młodzieńczego odebrałem jako w części swoiste alter ego autora, a jeśli zestawi się to z tym o czym pisze Beatanu "na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych istniała w Szwecji spora grupa zwoleników Mao;" oraz jego popieraniem Hamasu (co wprost wyraził), to wydaje mi się to wielce prawdopodobne. Ale to tylko moje spekulacje...

                  Niezależnie od politycznych sympatii i inklinacji, Mankell wielkim pisarzem jest.
                  • pavvka Re: "Chińczyk"- błędy?(spoiler!) 10.12.10, 13:08
                    amelius napisał:

                    > Tego czy Mankell był zwolennikiem Mao nie wiem, ale postać Birgitty Roslin i je
                    > j poglądy polityczne oraz fascynacje wieku młodzieńczego odebrałem jako w częśc
                    > i swoiste alter ego autora

                    Jeśli tak to odebrałeś, to raczej na podstawie tego co słyszałeś/ czytałeś albo sobie wyobraziłeś na temat Mankella, a nie samej powieści. Wallander np. nigdy nie miał radykalnych poglądów politycznych - czemu uważasz, że on nie jest alter ego autora?
                    • taclem Re: "Chińczyk"- błędy?(spoiler!) 10.12.10, 21:31
                      Poglądy Mankella są w Szwecji dość powszechnie znane, choćby z jego felietonów czy wypowiedzi w telewizji. Wiadomo też że nie lubi Wallandera. W tym sensie, że denerwuje go jako człowiek smile
              • taclem Zachód i socjalizm a sprawa polska 09.12.10, 21:59
                To ja może dorzucę ze dwa słowa w kwestii wyjaśnień moich nieco zawiłych wypowiedzi z góry wątku smile

                Jeśli chodzi o porównanie Szwecji do ZSRR, to ja przecież napisałem (tak mi się przynajmniej wydawało), żeby tego nie porównywać smile Z polskiej perspektywy wszystko co socjalistyczne wrzuca się do jednego wora ze Stalinem, Castro i koniecznie z Katyniem/Smoleńskiem wink . A tymczasem Szwecja miała sobie swoją "trzecią drogę" i jej socjalizm jest zupełnie inny.

                Nadal uważam jednak, że Szwecja to nie Zachód. To, że w okresie zimnej wojny stanęła wreszcie po stronie Zachodu, nie zmienia faktu, że wcześniej poświęciła wiele, by w imię własnej neutralności nie stać ramię w ramię ani z Hitlerem, ani z Aliantami. Później Szwecja również wolała stosować politykę uników i rozmów, zajmując się głównie konfliktami, które rozgrywały się w dość bezpiecznej odległości od Skandynawii. Nie zmienia to faktu, że wielu Szwedów zapisało się dzięki temu na kartach historii jako wybitni negocjatorzy wink
    • paczek_w_masle Re: "Chińczyk"- błędy?(spoiler!) 09.01.11, 20:33
      No i nic na temat nikt nie rzuci? czy mi się przywidziały te błędy czy jednak autor tak zafrapowany tezą, którą się zajął w swej książce nie przywiązywał uwagi do logiki wątku kryminalnego?
      • lola165 Re: "Chińczyk"- błędy?(spoiler!) 15.01.11, 17:24
        "Chinczyka" nie doczytalam do konca. w tej ksiazce logiki to nie ma zadnej. przerwalam w momencie podjecia przez glowna bohaterke, naglej spontanicznej decyzji wyjazdu do Chin. wydumana intryga, jakies takie plaskie postaci wiodace, sztuczne, sluzbowe dialogi. niegrzeczna policja, no a juz miedzyludzkie relacje rozwalaja mnie kompletnie.
        i o ile Wallendera dalo sie jakos przelknac, to juz te "poboczne" dziela Mankella dla mnie sa nie do przebrniecia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka