Co ciekawe podobne rzeczy dzieją się przypadku komercyjnego, zamkniętego oprogramowania jakim jest np. Opera ( opera.com). Sam zresztą ją polecam ;-). Tym bardziej, że można jej za darmo używać.
To też wyjaśnia trochę kwestię nienawiści do Microsoftu. Wcale nie chodzi o to, że się dorobili itp., tylko ich programy to poprostu tandeta obiegająca od ustalonych, powszechnych standardów a wieść o tym jest rozprzestrzeniana przez użytkowników.
--
metaldb.vel.pl