wiaruchna! Wczoraj musiałem zostać po godzinach in work i szanowny prezes
wypuścił mnie dopiero po 20, do tego doliczając podróż autobusem, zakup
browarka na wieczór i wejście na 3 pięterko do mojego mieszkanka zdążyłem
jedynie na odsłonę oczu trzeciego z nowych uczestników BARu. Tym trzecim był
Italiano Marco. Co do wcześniejszych dwóch pacjentów to widizałem tylko ich
face'y, nawet nie pamiętam jak mają na imię.. więc jakby ktoś był łaskaw
trochę news'ów na temat wczorajszego pr...