Ta sprawa mi śmierdzi i to nie z powodu tego że władze do tej pory to olewała.
Ale że cały artykuł opisuje działania jednej właścicielki która mieszka przy
ul. Płaszowskiej /przy odcinku zbudowanym z betonowych płyt/. Z tego co ja
tamtędy jeżdżę to znajdują się tylko 2 domy:
Jeden przy barze który jest w dość sporej odległości od ulicy(między ulicą a
domem jest duża przestrzeń, która jest wykorzystana jako parking dla klientów
baru(również dla ciężarówek). I jeśli chodzi o tą lokalizacj...
Nowy, prawie nieużywany, cała Polska go widziała, sprzedaje Łapiński (taki
minister) pewnie taniej niż w salonie.
Nie ma to jak Polska gospodarność, ale ale może już jego rodzinaka sobie
zamówiała:)
fakty.interia.pl/news?inf=345060