-
Ględzi mi nad głową i szlag mnie trafia. Faktycznie mało pracuję bo jakieś 2-3
razy w tygodniu po 3-4 godziny, ona natomiast wcale nie pracuje, obowiązki dla
niej to paznokcie zrobić, fryzjera odwiedzić i na zakupy wyskoczyć czy na
siłownie. Czy ma prawo się czepiać? Pracowac więcej mi się nie chce bo po co?
Zarabiam ok. 5 tys pln tygodniowo i uważam że to w zupełności wystarczy, nie
ma sensu się zaharowywać jak dzik.
Jak jej wytłumaczyć żeby się odwaliła od tego tematu?
-
a ciagle mam "motylki" gdy to slysze :)
(Elvis Presley)
It's now or never,
come hold me tight
Kiss me my darling,
be mine tonight
Tomorrow will be too late,
it's now or never
My love won't wait.
When I first saw you
with your smile so tender
My heart was captured,
my soul surrendered
I'd spend a lifetime
waiting for the right time
Now that your near
the time is here at last.
It's now or never,
come hold me tight
Kiss me my darling,
be mine tonight
Tomorrow will be...
-
właśnie leci najlepszy moim zdaniem riff gitarowy wszech czasów.
Sweet child o mine G'n'R. To chyba o kobiecie :)
-
Otoz jest w pracy kobieta o ktorej wiem ze jest na pewno les. (Na biurku ma
rozne teczowe gadzety, na pikniku w pracy "bratala sie" z innymi lesbijkami
z tej samej instytucji, ktore sa jeszcze bardziej "obvious" - jezdza do
pracy jeepem ze stickerem teczowym "Family jeep". Nie to ze mi sie ona
specjalnie podoba, ale chcialam sie z nia zapoznac. Od jakiego czasu jakos
przypatrujemy sie sobie. Wczoraj poczynilam pierwszy krok. Weszlam do
niej do jej officu.Pokazalam na jeden z jej zab...