To nie prawda, że przy dwójce jest mniej roboty jak przy jednym.. Mam dwójkę,
a nawet trójkę (dwa lata starszą córcię) i muszę powiedzieć z pełną
świadomością, że mam roboty za troje a nie dwoje. Dwa razy więcej butelek do
wyparzania, dwa razy więcej pieluch do przebierania i wyrzucania, dwa razy
więcej dzieci do kąpania, karmienia, przebierania, wożenia i noszenia. Dwa
razy więcej płaczu, często stereo, Dwa razy więcej ciuszków do prania,
sprzątania i DWA RAZY ZA MAŁO RĄK DO PRAC...