Ogólnie zwolenniczką alkoholu nie jestem ale wczoraj musiałam walnąć
bronisława bo mnie nerwy tak szargałay ,że cała kamienica słyszała....mimo,
że prawie cały czas miałam zasłonięte oczy ....na trzeźwo meczu oglądać się
nie dało ;)
P.S. Mamy przystojnego bramkarza .....boski facet !