-
Paola i jak ? udało sie???? mam nadzieję, że powiększysz grono listopadowych
mamusiek:))) ja czekam jeszcze tydzien do decydującego dnia i coraz bardziej
sie denerwuję pozdrawiam Aga
-
Zaniim jeszcze odważyłam się tak pisać wprost na Forum śledziłam Wasze
poczynania z perspektywy raczej czytacza niż "doradzacza". Ostatnio jakoś
zniknęłyście z Forum. Co tam u Was? Jakieś sukcesy?
-
-
Droga Paolo-wspomniałaś gdzieś, że jesteś już po laparo.Wiem, że być może
gdzieś znalazłabym jakieś info, ale fatalnie mi dziś urywa net i ciężko mi
chodzą stare wątki.Jeśli dasz radę, skrobnij proszę, jak to wygląda od strony
pacjentki-bo medyczne info już czytałam.Czy można zrobić na NFZ?Jeśli tak-to
pewnie ze skierowaniem? Jak trzeba się przygotować? Ile trwa, jakimi etapami
przebiega i czy...boli?Jak prędko po można iść do domu? Wiem, że dużo tych
pytań, ale będę wdzięczna.Poz...
-
Witaj u mnie 30 d.c. Piersi ciężkie poza tym nie mam innch objawów, co u
Ciebie powtórzyłaś test????? Jeśli jutro nie przyjdzie @, a mam taką
nadzieję, to obiecałam sobie że test zrobiedopiero 6 gru. Napisz co u Ciebie?
-
Paola! Co u Ciebie? Testowałaś?...Nic nie piszesz a wydaje mi się, że już coś
powinnaś wiedzieć....Trzymam mocno kciuki!
Pozdrawiam!
Nikola
-
Witam. Dziś dzwoniłam do laboratorium, aby dowiedzieć się o wyniki badania
nasienia męża. Powiedzieli mi, że ilość jest w porządku, ale gożej z
ruchliwością. Szczegóły będę znać za ok 30 min. Ratunku! Stąd moje pytanie,
czy ilość plemników czy ich ruchliwość jest najważniejsza. Czy ze słabą
ruchliwością można w ogóle mówić o szansach na ciążę? Czy jest jakiś
ratunek? Za 30 min. napiszę więcej jak się dowiem.
-
Witam was. Wczoraj miałam 1 inseminację i w związku z nią spotykały mnie
same przykrości: najpierw choroba,którą udło mi się wygasić, następnie na
kilka dnia przed insemi wyskoczyło mi na ciele paskudne uczulenie. Doktorek
chciał już przesuwać tą inseminacje, ale ja się umartwiałam nie brałam
leków, które mogły mi zaszkodzić....ufff uczulenie przeszło dosłownie na
dzień przed insemi. Same przeciwności losu....do tego (aż wstyd się
przyznać) zaspaliśmy w dzień inseminacji i pociąg,...