-
"W tobie jest jakis taki dziwny opor. Jestes jak takie ciele. Popatrz jak inni
sie biora do zycia", powtarzala mi wiecznie moja matka.
-
i jak to zrobić? Jakie są wasze doświadczenia z walką ze strachem, by nie być
tylko ofiarą, tym wybieranym ,przestawianym z miejsca na miejsce, bo nie ma
odwagi byc reżyserem swego życia. Problem ciągnie się troszkę, jak na moje
dorosłe życie trzydziestoletniej kobiety. Jestem teraz w punkcie zerowym,
czuję, że jeśli czegoś nie zmienię, to nieodwracalne może nastąpić, Proszę o,
no właśnie - o co? Wasze słówko w tym temacie i kopa dla mnie!!!!!!!!!!!!!!!!
Naprawdę proszę
-
Mam kochajacego, opiekunczego meza, ktory jest kompletnie niezaradny
zyciowo. Ja pracuje juz od studiow, przez rok utrzymywalam go, bo nie mogl
znalezc pracy, ale tak naprawde nie staral sie specjalnie, wydaje mi sie, ze
bylo mu wygodnie. Dopiero moje krzyki cos zdzialaly. Teraz niby pracuje, ale
jego pensja nie wystarcza nma nawet na wynajecie mieszkania. Ja nie jestem
ksiezniczka, rozumiem, ze nie jest mu latwo, ale chce kiedys miec dzieci, a
zupelnie nie wyobrazam sobie z czego...