Moja córka ma 4 lata, chodzi do maluchów.
Na rytmice ćwiczą polkę i niedługo mają ją prezentować w jakimś konkursie w
przedszkolu (dokładnie nie wiem, o co chodzi).
Ostatnio odebrałam ją z przedszkola z podkrążonymi oczami, co jest pewną
oznaką, że płakała długo i intensywnie. Pociągnięta za język przyznała, że jak
mieli próbę tańca, to jej się myliło (w ciągu miesiąca była w przedszkolu pięć
razy-choróbska) i pani od zuchów (przy okazji nauczycielka rytmiki)powiedziała
do niej "nie ...