Słabo się robi, kiedy czyta się i widzi takie rabaty pod koniec roku. Polacy nigdy nie nauczą się handlu. Przecież te rewelacyjne ceny to co najwyżej 25-30% upustu. Kiedy doczekamy się takiego boxing day jak w Wielkiej Brytanii? 50, 75 czy nawet 80% rabatu na towar to standard. I sprzedawcy jakoś nie narzekają. To właśnie w tym okresie (między świętami a nowym rokiem mają najwyższe zyski).
Kupiłam w salonie VOX na Puławskiej meble,miałam dostać rabat,a w
rzeczywistości okazało się,że ten rabat jest jedynie w
dodatkach,czuję się nabita w butelkę, bo w innym miejscu miałam
rabat gotówkowy!