Dzisiaj poszłam zdjąć pranie a nad linkami widzę taką połówkę gniazda (nie
skończone jeszcze) no i osa sobie wylatuje z tego brrrry. Uciekłam oczywiście,
pranie zostawiłam i tylko Klara obserwuje sobie przez okno. M już
zaalarmowałam (jest w pracy do 19-tej) ale on tez kompletnie nie wie co zrobić
z tym. OK, usunąć, wyrzucić ale co dalej? nie będą wracać czy latać nam tu
ciągle? Jakiś preparat chyba trzeba kupić i spryskać nie? Cholerny żółty kolor
bloku pewnie je tu ściągnął. Fuj, ja o...