Od czasu zachorowania nękają mnie obrzydliwe bóle nóg. Mam wrażenie, że coraz
większe i podejrzenie że otrzymałam je jako bonus do depresji. Schody stają
się dla mnie koszmarem i na jawie i we śnie. Dla zdrowia, figury i kondycji
zaczęłam chodzić ostatnio na tańce. Oczywiście gdy wywijam, żadnego bólu nie
czuję. Po powrocie do domu wracają natychmiast. Pozostaje mi zaopatrzyć się w
balkonik albo tanecznym krokiem iść przez życie.