W XXI wieku jedynym wolnym środkiem komunikacji, jako tako niepoddający się cenzurze, pozostał Internet. Tusk wziął się więc raźno za jego usidlenie według scenariusza chińskiego. Tam, jak poinformował „New Scientist”, władze monitorują już rozmowy telefoniczne i automatycznie je przerywają, gdy pojawi się słowo takie jak „protest” , jak również zakłócają działanie gmaila oraz filtrują ruch w sieci za pomocą wielkiego firewalla, ale chyba jest coraz bliżej. Jednak jest...