Dodaj do ulubionych

Obiektywna informacja czy szczególna dezinformacja

30.12.20, 17:19
Dzisiejsza sesja była wyjątkowo przeprowadzona tylko dla wiadomości radnych, bowiem tylko oni byli w stanie wysłuchać informacji, które przekazywano na sali UM. Mieszkańcy zostali potraktowani jako persona non grata. I powiem tak, tłumaczenie takiego przekazu problemami technicznymi mogło zadziałać po pierwszych problemach z wysłuchaniem sesji (sierpień 2020 r.) przez mieszkańców. Ale kolejny raz i po tylu miesiącach, to już nie jest tłumaczenie wiarygodne, to raz, a dwa nasuwa nie odparte skojarzenie, że ktoś wyraźnie nie chce, by rosła liczba oglądających sesje na żywo. Bo może, co niektórym, już w następnych dniach nie zechce się odtworzyć nagrania? Pytanie pozostawiam rozwadze czytających tę wypowiedź.
Obserwuj wątek
    • beta.0 Re: Obiektywna informacja czy szczególna dezinfor 30.12.20, 19:42
      Po szerokiej konsultacji - wyszło jednak, że to nie UM zawinił. Część odbiorców miała odbiór prawidłowy, a część z poważnymi zakłóceniami. Osoby z zakłóceniami są w jednej sferze chełmińskiej kablówki i tam zostaną skierowane skargi i miejmy nadzieję, że sytuacja się nie powtórzy i wszyscy chętni będą mogli uczestniczyć w sesji bez problemu. Jednak w gawoli ścisłości zwracamy honor UM , bo tym razem nie on zawinił.
      • beta.0 Re: Obiektywna informacja czy szczególna dezinfor 01.01.21, 16:55
        Po wyjaśnieniu nieszczególnego odbioru ostatniej XXX sesji należało ją dokładnie obejrzeć. Obejrzane, przetrawione i ... wnioski wyciągnięte. Pierwszy i najważniejszy wniosek to = mieszkańcy nie są od tego by ich o czymkolwiek informować. Przecież radni są informowani na spotkaniach roboczych ( nowy pomysł pana burmistrza), więc o co chodzi? Przecież mieszkańcy wybrali swych przedstawicieli - więc po co się wtrącają?
        Otóż mieszkańcy wybrali, ale p. burmistrzu mają też prawo do konkretnej informacji. Sami nie wejdą na salę UM (warunki są jakie są), ale to nie oznacza, że nie mają prawa pytać. Burmistrz jest pierwszą kadencję i chyba do końca nie rozumie, że za każdym radnym stoją jego wyborcy, a tym samym mieszkańcy miasta, które burmistrz ma dostosować do potrzeb jego mieszkańców, a nie do swoich własnych.
        Mówiąc, z przekąsem, że radny Wrażeń zadaje pytanie "z jasną intencją" obraża p. nie tyle radnego ile mieszkańców, którzy poprzez radnego próbują się coś dowiedzieć! O tym, jak burmistrz udziela informacji, zdołał się dowiedzieć każdy z mieszkańców, który kiedykolwiek wysłał zapytanie na piśmie. Więc żadne zdziwienie nie powinno pojawić się w umyśle chełmian, że pytania się powtarzają
        A tak trochę o manipulacji: nikt z zainteresowanych sprawą mieszkańców nie widział umowy między gminą miasto CHEŁMNO a gminą Lisewo (bo na stronie bip powinien każdy przeczytać, ale może się mylę?); dwa: radny Wrażeń w żadnym momencie nie powiedział, to co mu przypisuje burmistrz = że Chełmno oddało ośrodek nad Jeziorem. Nie, radny przytoczył zapis, który można przeczytać na bipie, że nastąpiło " przekazanie w użyczenie" i jak burmistrz coś nie dosłyszy, to proszę dopytać a nie snuć własną opowieść.
        Burmistrz jak mantrę powtarza, że ZAZ sprowadził bo dba o niepełnosprawnych, "nawet choćby o jednego". W swej łaskawości może burmistrz uświadomi mieszkańców, co takiego spektakularnego zrobił w minionym roku dla niepełnosprawnych (których jak podkreśla ocala przed DPS-em) mieszkającym w naszym mieście? A jest ich więcej niż 17 pracowników ZAZ Drzonowo i są liczniejsi niż tych 5-7 zatrudnionych nad Jeziorem.
        Co się tyczy pełnej informacji do dziś słuchacze sesji nie poznali 7. ZAZ w kujawsko pomorskim, a przecież burmistrz zarzucił radnemu Wrażeniowi kłamstwo.
        I ostatnia informacja: wszyscy w czasie Świąt oszczędzają -tylko Chełmno stanęło na wysokości zadania i zafundowało mieszkańcom wspaniały wystrój świąteczny (czyżby to była opisywana wszędzie ul. Grudziądzka? A może przy okazji burmistrz wyjawi ile wynosi rachunek za energię na ul. Grudziądzkiej a ile na ul Hallera, lub ul Dworcowej? To tak w ramach tematu oszczędność)
        I tak w ramach poszukiwania informacji, o których tak poucza innych: niech burmistrz dopyta jak rozwiązano sprawę ozdób świątecznych np. w niedalekim Świeciu - np. "fotel dla św. Mikołaja".
        Może poszukiwanie informacji u mieszkańców miasta lub innych organach wejdzie mu w krew?
        Bo panie burmistrzu, jest taka instytucja jak pełnomocnik rządu ds. niepełnosprawnych, wtedy p. pojmie w pełni czym jest podatek od ZAZ i dlaczego nie trzeba przekazywać dotacji, by ten podatek odzyskać.
        A może na posiedzenie Społecznej Komisji nie trzeba będzie trzeba przesyłać imiennego zaproszenia, bo będzie burmistrz zainteresowany dla samego faktu opieki szpitalnej nad mieszkańcami naszego miasta?
    • beta.0 Re: Obiektywna informacja czy szczególna dezinfor 16.01.21, 09:19
      A jednak.Raz to może być przypadek, ale kolejny raz... Ostatnie przedstawienie sesji online wykazało, że nie dla mieszkańców one są (sesje), tylko dla tych którzy są na sali. Reszta nie musi tego oglądać, bo nie . I by to dokładnie widzom uzmysłowić przekazy są coraz gorsze. Więc może otwarcie powiecie, że mieszkańcy na sesji są persona non grata?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka