uśmiechał się do swojego synka, a On patrzył na niego swoimi dużymi zielonymi oczami... i się obudził
no i nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że Konrad ma oczy brązowe, a Mąż jest pewien, że zwrócił się do malutkiego słowami "hej Adrian, ładne imię Ci Mama wybrała", że był to noworodek, że było to u nas w domu, i że na pewno jeszcze jedno (znaczy dodatkowe) dziecko było w domu... hmm wychodzi, że łącznie czwórka. Przytłoczyło mnie. Acha, po chwili zastanowienia dodał, że jest pewi...