Sprzęt służbowy - samochody, komputery i wszystko inne - bywa niekiedy traktowany przez użytkowników jako "niczyj" i odpowiednio do tego zaniedbywany. Jest to jedno z tych zjawisk, które nie powinno mieć miejsca, ale ma - i pewnie jeszcze długo się to nie zmieni. Jednak zwróciło moją uwagę jedno: kiedy wyprzedaże sprzętu "służbowego" robi wojsko, to często bywa to utożsamiane z możliwością kupna leciwej "prawie-nówki". Skąd taka różnica? Sprzęt wojskowy również nie jest własnością obsługujące...