zastanawiam się, dlaczego drażnią mnie piosenki wykonywane na szczytny cel.
grupa znanych wykonawców, trzymających kartki z tekstem, słuchawki na uszach,
stoją przy mikrofonach studyjnych z twarzami wyrażającymi ból i cierpienie.
klasycznym teledyskiem jest dla mnie 'we are the world'. jak zdarzy mi się
zauważyć to w tv, to oglądam z masochistycznym zacięciem. ewentualnie rodzimy
utwór 'moja i twoja nadzieja'. chyba jednak zwrócę się z tym problemem na
forum 'psychologia', tam psy...