A gdyby tak rozpoczac akcje podaj CD? Zaraz wiekie koncerny
fonograficzne rozpoczely by protesty, aresztowania, straszenie
szesciolatkow. Ciekawe, ze idea dzielenia wydaje sie tak szczytna
niektorym w odniesieniu do ksiazek (gdzie prawa autorskie
pisarzy?) a w przypadku dzielenia sie z innymi muzyka przy uzyciu
najnowszej techniki (P2P) jest przestepstem? Takie podwojne
myslenie juz kiedys mielismy ale mam nadzieje, ze TO nie powraca.
Moze to tylko lekka schizofrenia?