od razu zakładam, żeby było gdzie wnosić uwagi do tej zespołowej kompozycji,
dyskutować nad tonacją, stawiać akolady, skreślać bemole, likwidować pauzy,
dopisywać różne różności, chwalić, ganić, pitigrilić i gadać o czym się chce.
I ram pam pam pam, tara ra ra, ram pam pam pam...