"i am sam" to tytul znakomitego filmu z seanem pennem. filmu, ktory wzruszyl
mnie wlasnie po raz enty (nie wiem, juz przestalam liczyc).
ale, choc to film wspanialy i moglabym o nim napisac duzo, nie o filmie
bedzie, a o muzyce w nim wykorzystanej.
na soundtracku do "i am sam" znajduja sie... tylko the beatles. a wlasciwie
ich piosenki, wykonywane przez tak roznych i znakomitych artystow, jak sarah
mclachlan, the vines, stereophonics, nick cave czy eddie vedder. pomysl
zbudowania...