Kochane,
za kilkanaście dni mój szanowny małżonek obchodzić będzie urodziny "ostatnie
trzydzieste".
I zaraza, zupełnie nie mam pomysłu na prezent. Z różnych powodów odpadają
perfumy, krawaty i skarpetki oraz książki i albumy, płyty CD i DVD, jak
również alkohol. Nie zrobię też nic własnoręcznie, nawet nie będę próbować.
Nie przyszłoby Wam do głowy coś fajnego?